IDOSK8.com to najważniejsze skate newsy ze świata i Polski w jednym miejscu. Nie musisz wchodzić na inne strony w poszukiwaniu nowych filmów, ja to robię za Ciebie, nieprzerwanie od dwóch lat i nie zamierzam przestać. Teraz mamy tutaj również forum, gdzie możesz porozmawiać o deskorolce lub coś po prostu kupić czy sprzedać.
SZUKAJ
DODAJ

THE BERRICS CONSUMER REPORT

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (5 votes, average: 2,80 out of 5)
Loading...

Jestem ciekaw ilu dzieciaków zrezygnowało z deskorolki poprzez nieprzyjemne pierwsze wrażenie jakie sprawia deskorolka kupiona w jakimś hipermarkecie. Taka jazda nie ma nic wspólnego ze skateboardingiem i to udowadnia Chris Joslin, który testuje parę śmieciowych kompletów kupionych w Wallmarcie. Nigdy nie kupujcie takiego sprzętu, zaopatrujcie się tylko w profesjonalnych sklepach deskorolkowych gdzie nigdy nie sprzedadzą wam buraka.

8 komentarzy

  • 1
    Anonim
    25 lutego 2015 - 14:02 | Permalink

    Znaczy wiesz Sfahu, myślę, że grubo przed laty (czyt. 10-13 lat temu) większość z nas zaczynało jeździć na tzw. marketówkach. Z racji takiej, że dostęp jak na tamte czasy był mocno ograniczony, bardzo drogi (bagatela blaty kosztowały nawet 299zł), nie chcieliśmy naciągać swoich rodziców na drogi sprzęt, itp. Więc w teorii nie powinniśmy już jeździć ponad dekadę. Dlaczego więc nadal tu jesteśmy? Nie wiem; może z zajawy, bo to kochamy, z przyzwyczajenia? Jedno jest pewne. Nieważne, czy ktoś swoją przygodę zacznie z deską za 99zł z Tesco czy setupem ze skateshopu za 300-400zł, jeżeli nie ma zajawki i nie poczuje choć trochę miłości do deskorolki to porzuci ją równie szybko, co ciężko zarobione pieniądze rodziców. Pozdrawiam.

     
  • 2
    Orzech
    25 lutego 2015 - 15:16 | Permalink

    Moja pierwsza deska zakupiona w sportowym miała neony. Serio były takie wcięcia po obu stronach deka, tam były plastikowe rurki a w nich światłowody połączone kabelkiem z bateriami umieszczonymi pod trakiem w centymetrowych podkładkach i prztyczek do włączania tego zajebi***go bajeru. Pourywały sie dosyć szybko i wtedy to było śmieszne bo deck miał może 7’25 cala szerokości na nose i tail były sporo szersze. Miałem szczęście bo były tam niezłe łożyska i kółeczka. Następna też była ze sportowego a może nawet kolejne dwie. Pierwszy oryginalny blat to był Amok pamiętam dokładnie kiedy przyszedł to była zajawka, wstawałem koło 6 żeby od rana jeszcze przed pójściem do szkoły pośmigać przed domem. Ot taka historia, ale wniosek jest taki warto zainwestować w lepszy sprzęt chociaż NIE SPRZĘT LECZ TECHNIKA CZYNI Z CIEBIE ZAWODNIKA.

     
  • 3
    Tomek
    25 lutego 2015 - 16:08 | Permalink

    Nie kazdego stac na deske za 400-700 zl

     
  • 4
    gre
    25 lutego 2015 - 16:27 | Permalink

    ej speed demons blaty są ok.

     
  • 5
    Anonim
    25 lutego 2015 - 19:33 | Permalink

    W skateshopach tez was mogą wyjebać. ITS ALL ABOUT MONEY!

     
  • 6
    Lel
    26 lutego 2015 - 17:03 | Permalink

    flipek ani razu nie wszedł —> spróbujmy tróje! fuck logic

     
    • 7
      Anonim
      27 lutego 2015 - 18:13 | Permalink

      Tak to jest, jak się nie zna Angielskiego i nie słucha… Ostatnia próba, było „Perfect landing”, czyli nie odjechał tego tylko ze względu na tą deskę…

       
  • 8
    Loczek
    27 lutego 2015 - 11:30 | Permalink

    Taaa, a kompletne deski znanych marek to za super co nie….

     
  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Przed dodaniem komentarza, policz: Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.