Dzień z życia ojca, pro skatera i chyba oddanego wielbiciela lwów Tommyego Sandovala, pod koniec jest troszkę deskorolki dla zniecierpliwionych.
he pride and joy of Chula Vista, California, takes a day off daddy duty and shows us what it’s like to roll with the hometown hero for a day.



(7 votes, average: 4,86 out of 5)
6 komentarzy
nie jest wielbicielem lwów, lew to symbol rastafari, on jest po prostu religijny (to nie zart)
ido uczy i bawi
To jest prawdziwy Tommygunz, a nie jakiś kij od miotły z Wawy.
Kariera Tomka Ziółkowskiego rzeczywiście nabrała rozmachu! Teraz nawet ktoś taki jak Sandoval, który już dawno temu swoim partem w New Blood uplasjonował się w czołówce światowego skateboardingu, kradnie mu ksywę. W takich chwilach jestem dumny z bycia Polakiem !
Sandoval miał tą ksywkę wcześniej, jeśli o ścisłość idzie ;)
na zartach sie nikt nie zna…