
Jest czwartek, więc pora na kolejne zadanie w konkursie Red Bull Skate Arcade, tym razem pora zmierzyć się z grindem FS 50-50. Zanim ktoś napisze, że znowu prosty trick to niech pamięta, że w tym konkursie chodzi o to by mogło wziąć w nim jak najwięcej osób, zarówno tych początkujących jak i tych, którzy wyjaśniają i mogą się popisać olbrzymim fifciakiem choćby na poręczy i zgarnąć mnóstwo nagród po docenieniu przez jury, którego przewodniczący Tomek Kotrych ma tradycyjnie coś do dodania od siebie:
Przyszedł czas na grindowego prekursora czyli FRONTSIDE 50-50. Osobiście liczę na jakieś murki w dół oraz rurki czy poręcze, ten trik na tego typu przeszkodach wygląda zawsze kozacko, szczególnie w wydaniu Jamiego Thomasa. Oczywiście klasycznie wasza wyobraźnia jest tutaj tylko ogranicznikiem. Powodzenia!
Szczegóły tutaj: http://www.redbullskatearcade.pl/news/30.
A jeśli do 14 maja zaliczysz poziom piąty to wygrywasz gwarantowaną nagrodę, więc warto: http://www.redbullskatearcade.pl/news/27.



4 komentarze
Po pierwsze, jamie thomas nagrywał bs 50 50 nie fs i ten trik w jego wykonaniu wyglądał kozacko, po drugie łatwość trików sprawia że faworyzowane są raczej harpuny a nie po prostu dobre skejciki. Np we francuskim skate arcade mieli niezłe combosy do nagrania np. Kick nosemanny shoveit.
Jaka łatwość trików?? To że ty potrafisz 50-50 tylko na chodniku nie znaczy, że nie można go zrobić na prawdziwym, wysokim streetowym handrailu. Wtedy będziesz miał poziom :)
to ja se zrobie na flatowym murku wielkości 15 cm
nie macei co wrzucac bo i tak maras wyjasnia