Jeśli chodzi o karierę w deskorolce to drogi są dwie albo zakładasz szkółkę deskorolki albo bierzesz się za normalną robotę. ;) Bracia Wieczorek to jednak przedsiębiorcy nie od dziś i wspólnie z Dawidem Tran Vanem realizują ten pierwszy scenariusz. W Lesznie warunki są ku temu wspaniałe, więc mam nadzieję, że projekt wypali. Na poparcie mojej hipotezy chłopaki dodali, że do szkółki dojdą niedługo zajęcia z hulajnogi, więc sami wiecie. Mimo wszystko życzę powodzenia!
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie




7 komentarzy
widze, ze bracia wieczorek chca wycisnac co sie da z polskiej deskorolki… nie sadze, ze mozna traktowac ten sport jak kazdy inny i prowadzic z niego treningii.. sami zaczynali w czasach kiedy ten sport dopiero raczkowal w polsce, wiec powinni wiedziec co jest najcenniejsze w nim, ze idzie sie pojezdzic kiedy ma sie czas i z kim chce i uczy czego chce a nie chodfzi na scisle okreslone zajecia… jak dla mnie kada proba otwierania takich szkolek jest skazana na kleske i nie podcinam skrzydel chlopakom, bo znam ich od 15 lat i zrobili bardzo duzo dobrego dla polskiej deskorolki jak i dla mnie ale ten pomysl jest slaby…. i tyle mam do powiedzenia
Deskorolka się zmienia, najlepiej pokazują to przykłady najlepszych zawodników z USA, którzy regularnie „trenują tricki” ale również dbają o ogólny rozwój fizyczny, pracują nad stabilizacją itp.
A dla rozpoczynających przygodę z deskorolką taka szkółka może tylko pomóc w szybkim i bezpiecznym rozwoju bez odbierania przyjemności z samej jazdy. Poza tym może jest to sposób na odbudowanie zainteresowania deskorolką wśród najmłodszych ponieważ chociażby w Lesznie gdzie jest przepiękna skateplaza, to o ilości jeżdżących która była kilka czy kilkanaście lat temu można tylko pomarzyć
To moze Wieczorki na hulajnogach jezdzo po kryjomu?
Mniej małolatów bierze się za deskorolką, bo gimbaza ma teraz modę na hulajnogi. Na dodatek jazda na hulajnodze w porównaniu do deskorolki jest BANALNIE łatwa, wiec zamiast skaterów wszedzie pałetają się skuterowe dzieciaki. Wątpię czy zakładanie teraz szkółki dla hulajnóg zwiekszy ilosc osob jezdzacych na desce xD
kto ma wiedzieć po co jest deska ten wie i to czuje, a kto zarabia na niej to nie wyznaje jej prawdziwej filozofii
ahoj czytając pierwszą połowe zdania już miałem nadzieje że jest lekka poprawa i,że wyszedłeś na ludzi ale czytając dalej jednak potwierdziłeś tylko to,że jesteś nadal zasranym obłudnym koniosrajem.
skoro chcecie odbudowac zainteresowanie dlaczego nie robicie darmowych warsztatow? tylko chcecie zarobic na tym sporcie… 70 czy 60 zl za godzine nie bierze nawet lekarz… poza tym na te zajecia beda przychodzic tylko dzieciaki z zasobnym portfelem taty, ktore sie nie jaraja deskorolka tylko mysla, ze jak zaplaca to sie szybko naucza i beda cool jak ich kolega…. tak wiec sie zchodzi do tego samego zeby zdoic troche kasy, a zawodowcow i tak z tego nie bedzie…. sorry