Rzeczywiście mogła być życiówka ale ja nie popieram takich rzutów ze schodów, fajnie jest zaliczyć takie schody, ale myślę, że szkoda zdrowia – wszystkim innym polecam decydować się na takie akcje będąc 100% pewnym.
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie




13 komentarzy
dokładnie, koleś rzuca sie niewiedząc co robi
a mógł poczilować
mógł dalej stać z tą kamerą, nawet nie wiem co za trick próbował tak nagrane….
nollie tre
a ali bulala z tych miliona schodow (nagrywka french freda z lost tape flip-sorry)przecież to nawet było pewne ze deska pod nogami mu sie nie utrzyma tak dlugo, a sie rzucał i nikt mu nie mowił czy pisal ale głupek, wiec jeśli chłopaczyna to przezył a to jest praktycznie nic dla chłopaczkow z zagranicy to niech się rzuca póki ma siły w nogach.
nie demotywujmy go
Kuźwa własnie o to chodzi w deskorolce ! trzeba robić arbaity i próbować robić duże rzeczy ! komentarz ” a mógł chillowac” po prostu mnie dołuje. całe życie sobie chilluj na manualu i murku na ziemi i nie wbij się nigdy na poręcz albo nie skacz ze schodów i na pewno polska deskorolka pójdzie do przodu. Sfahu przykro mi, że tak uważasz. A dla tego lotnika szacun i wierze, że jeszcze wejdzie ! pozdro600narejonietv
Tak od razu skaczmy z dachów i rzucajmy się z flipami z santa monica. Jak ten ziomek czuł się na siłach by rzucać się z olbrzymiego double setu to spoko, ale nie będę nawoływał do jakieś arbajtów i nakurwiania ponad swoje siły tylko po to bo ktoś wmówił, że o to chodzi w deskorolce. Chodzi chyba o to by owszem progresować ale nie kosztem połamanych kostek. Potem taki dzieciak naogląda się takich rzutów jak ten i sam będzie skakał z 6 schodów mimo iż z krawężnika nie potrafi zjechać. Nie znam tego ziomka, nie wypowiadam się o nim, tylko nie będę rozpowiadał, że liczy się tylko bezmyślne nakurwianie, najlepiej w nocy, z vx’em i minimum triple sety.
jest roznica miedzy odwaga a glupota. ten koles ewidentnie technicznie nie jest w stanie zrobic tych schodow. zastanowcie sie co piszecie – „podnoszenie poziomu” – co za bzdura. wszyscy „zzagranicy” , ktorych oczywiscie widzieliscie tylko na montazach , nigdy na zywo , rzucaja sie na duze rzeczy , kiedy sa naprawde pewni triku. A sa go pewni , bo calymi godzinami „czilluja sobie na manualu i murku na ziemii”. Nie rozumiem waszego podejscia. Ci ktorzy jezdza najlepiej , jezdza dlatego najlepiej bo to kochaja i nie ryzykuja zdrowiem i utrata mozliwosci jezdzenia na dlugi czas dla glupiej popisowy.
a ja powiem tak, wróć tam mordeczko jak wyzdrowiejesz i zrób te schody, trzeba napierdalać tricki a nie rozkminiać „a co by było gdyby”.nie pierdolisz się w tańcu, props.
dokladnie , zabij sie ziomus , bo polskie mordeczki chca sukcesow w sporcie „od zaraz”! przestancie nakrecac chlopaka , bo to widac ze ma za slaba olke na takie schody. Jak naprawde kocha jazde na desce , to wroci po kontuzji , pojezdzi i kiedys wyjasni ten set.
Poziom żenady po jednej i po drugiej stronie mnie przerasta. Ludzie ogarnijcie się, że typ może mieć bardzo dobre ollie, jednak rzucając się z czegoś większego działa kilka innych czynników jak chociażby strach, bo to są kurewsko długie schody i nie pociśniesz od razu idealnie wypoziomowanej olki, umiejąc bardzo dobrze flipa też przeważnie nie zrobisz go w pierwszej z długich schodów. Trzeba parę razy wyrzucić deskę spod nóg, a na filmie widać, że pod koniec szło to wszystko w dobrym kierunku, deska trzymała się nóg, a chłopak miał pecha, że (najprawdopodobniej) skręcił sobie kostkę.
Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia.
MEGA PROPS DLA ZIOMKA ZA TEN LOT. WRACAJ NA WIOSNE I KATUJ DALEJ,
A POLOWIE TUTAJ PISZACYCH PROPONUJE ZAMKNAC JAPY I WYJSC JEZDZIC BO HEJTOWANIEM PROGRESU NIE ZLAPIECIE.
Próbował to próbował na chuj drążyć temat ?!