W 2009 roku 17-ego października około godziny 14:30 na filharmonia & bliscy dżem sesja zdażył mi się niefortunny wypadek i złamałem prawą nogę, pękła mi piszczel i kość strzałkowa, ta kontuzja wykluczyła mnie z życia i przyparła do łózka na półtora roku, po czym lekarz zdjął mi gips i wysłał mnie na rehabilitację gdzie wspólnie z paniami fizjoterapeutkami, mnóstwem wylanego potu i łez uczyłem się na nowo chodzić i metodą prób i błędów doprowadzić moją prawą nogę do normalnego stanu. Po ukończeniu rehabilitacji mój lekarz powiedział mi, że mogę powoli 'odpychać się’ na desce, tak też zrobiłem. Wróciłem na deseczkę w 2011 roku na początku wakacji i przy pomocy Marka (Bonzai) udało mi się nagrać ten montaż za co mu bardzo dziękuję.
Pozdrawiam cała Filharmonia Family i wszystkich ludzi, którzy dają mi motywację. Podziękowania dla Vansa za wsparcie i pozdrawiam wszystkich znajomych, do zobaczenia na desce, miłego oglądania. – Baja.



(35 votes, average: 4,71 out of 5)
11 komentarzy
Piękna historia! PROPSY !
Spko jeździsz, wbijaj w tym roku do nas! spoko sie jeździło
na vimeo jest lepsza jakosc
powrotu do zdrowia!
Bez stylu i chujowe. Przyznajcie że gdyby nie ckliwa historyjka to byście to hejtowali xD
Idź się pierdolnij w łeb dzieciaku
ty jebany cwelu, gdybys miał jaja chuju to byś sam wrzucił coś od siebie, a tak to siedząc anonimowo przed kompem zachowujesz się jak kurwa dissując wszystko na około. Jebał Cie pies, jesteś kozak? Pokaż się. Jak sie obsrasz na tego posta to chuj Ci w dupe łapsie. Zdobycie Twojego IP to tylko kwestia czasu.
Piotr zamek ty jestes jebnięty , a jazda git!
Na zajawie! :)
Kochany Piotrku jestes tępym egoistą, znam tego koleżkę bardzo dobrze i kiedyś wyjaśniał deskorolkę mega i do teraz daje od siebie więcej niż ktokolwiek inny.
pozdro z Ostrołęki i do zobaczenia niedługo! FHM albo śmierć hehe