Szkoda, że u nas nie ma takich krawężników bo patrząc na to jak Dennis robi te wszystkie slappy grindy ma się ochotę samemu się ich nauczyć.
Thunder.
Szkoda, że u nas nie ma takich krawężników bo patrząc na to jak Dennis robi te wszystkie slappy grindy ma się ochotę samemu się ich nauczyć.
Thunder.
3 komentarze
jak zaczynałem jeździć mieliśmy właśnie taki krawężnik. taki zwykły, trochę chropowaty, jak wszędzie przy jezdni są, ale jak się go odpowiednio nasmaruje woskiem i to tak kilka razy porządnie i co jakiś czas będzie poprawiało, to robi się taki gładziutki i śliski, w sam raz do takich grindów.
najlepiej jeszcze pomalować jakąś farbą pędzlem, bo sprejem trzeba dużo się bawić a potem na to wosk i też można
Nie ma co przesadzac, w Polsce duuuuuuzo takich kraweznikow. Wystarczy nawoskowac