No i first try z tym kozaczkiem z wczoraj.
Btw wreszcie dzisiaj dorwałem normalną deskę po chyba 3 tygodniach, dzięki jayz i Marcin za pomoc, naprawdę jestem wdzięczny bo brakowało mi jazdy jak nigdy w życiu, coś pięknego wreszcie pojeździć, choćby te 15 minut na zajawie, po takim czasie zamuły, mistrz!



czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie