Fragment Dnia Deskorolki w Krakowie. Działo się naprawdę wiele, ale niestety nie udało mi się wszystkiego uwiecznić. Mimo grubo ponad 30 stopniowego upału, od którego kółeczka zapadały się w asfalcie poleciało wiele dobrych numerów. Wieczorem po wszystkim był pełen chillout na leżaczkach nad Wisłą przy kiełbasce i piwku. Żyć nie umierać, było zajebiście.
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie



(14 votes, average: 4,43 out of 5)
One comment
37 stopni było dokładnie :) a jakaś fotorelacja będzie ?