Ten typ to jest idealny przykład problemu jakim jest fakt, że w niektórych miejscach brakuje ogarniętych kamerzystów. Łatwo sobie wyobrazić nawet po tych beznadziejnych nagrywkach, że John musi wyjaśniać opór, jednak jego talent jest totalnie marnowany poprzez brak dobrych nagrywek. Owszem można spojrzeć również na to z drugiej strony – po prostu może chłopak nie potrzebuje rozgłosu i nie interesuje go filmowanie tylko po prostu jazda na deskorolce, aczkolwiek szkoda, że takie fajne tricki są niejako rujnowane poprzez niskiej jakości nagrania. Sami pewnie znacie mnóstwo dobrych skejtów u siebie na rejonie, których nikt nie zna, a potrafią zaskoczyć niejednego.
Good skating – bad filming.



(5 votes, average: 4,80 out of 5)
11 komentarzy
No bez przesady… az taaaaaaaaaaak zjebany ten kamerzysta nie jest, fakt troche lipnie nagrane, ale tez nie jest taki dramat na taki wywód, sfahu… Koles, kozak z tymi trickami (te back foot late’y – konkret, a sw fs bigger spina ze schodow to jeszcze nie widzialem O.o)
PS: sposob nagrania 360flipa ze schodow (od gory) – dla mnie dobry plan. Pozdr!
Wiesz, to nie jest jakaś 100% tragedia tylko ten film mnie natchnął na taką myśl. Zresztą to na bank jest zlepek od kilku kamerzystów.
po prostu luźna myśl, która mnie otacza od jakiegoś czasu
Tu moge sie zgodzic – sama mysl (moze nic nowego) ale prawda. Kamerowcow jest jak na lekarstwo a pro-kamerowcow to juz w ogole. Samemu do nagrywania nie moge nikogo namowic wszycyby tylko smigali (z zajomych) ;p
z kamerzystami to jest jak z bramkarzami na wuefie.
Albo wszyscy piją, impra, wóda sie konczy i teraz magiczne pytanie: kto idzie?
Kamerowców? Damn… Filmowców!
na chuj w ogole krecic te spierdoliny
zgadzam sie ze Sfahem 100 %.
może to taki zamysł artystyczny…
Przynajmniej będzie dostawał deski za darmo…