Chłopakom z Pretty Sweet ostało się tyle materiału, że udało się stworzyć tak naprawdę jeszcze jeden part dla Marc’a i wcale to nie są słabe tricki.
He’s the gift that keeps on giving. Marc Johnson’s Pretty Sweet B-sides make for some Grade-A enjoyment.



czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie