Wszystko fajnie, że Lil Wayjne zajarał się deskorolka, nawet widać, że coraz pewniej czuje się na desce, ale oglądanie jego koncertów z równoczesną 'demówką’ wygląda dla mnie komicznie, znajać życie w tym wszystkim jest drugie dno i jego 'skateboardowa’ firma Trukfit zyskuje na wartości z każdym jego wyjściem na deskorolkę.
After Lil Wayne’s San Diego tour stop last week, he came through the TWS park late night with Shuriken Shannon, Connor Champion, and Yoyo for a session. Check out how Tunechi gets down after a show—he even tackled our deathbox. His first time ever!




6 komentarzy
Widziałem kiedyś wywiad Z Shanem Oneillem odnosnie lil wayne i odnoszac sie do tego co powiedziales, on robi taka ogromna kase na muzyce i rzeczach z nia zwiazanych, ze ta firma to praktycznie zerowe korzysci w odniesieniu do calosci.
On ma ludzi od wszystkiego, wiec jakby chcial sie na czyms wzbogacic szybko znalezli by mu lepsza branze. Ja widze ze on sie tym jara, wystepy deskarzy na jego koncercie to wlasnie bardziej pokaz jego zajawki niz chwyt marketingowy
Z drugiej strony moze jego image w swiecie deski wplynie pozytywnie na swiat raperski ktory czesto kojarzy sie z pozerstwem, wiec wiecej ludzi zacznie jezdzic na desce!
szukasz dziury w całym sfahu, wayne chce jezdzic i mniec wlasny stuff a przy tym zarabiać na drugiej zajawce, tak samo jak kazdy kto sie jara deska kombinuje co by tu zrobic zeby zarabiac na zajawce, tylko jemu łatwiej bo ma kapitał. Tajemica poliszynela… Nawet w wwa jest kilku miliarderów na desce np. mały misiek z 3 stacji, i Wy mi powiedzcie czemu taki koleś nic nie kmini z rodzicami abyście mieli gdzie przejezdzić zbizającą sie zime ? ma wyjebane i po prostu znowu leci do stanów ? , to nie najlepsze wyjscie skoro moze tu rownież zarobić a lil wayne ma łeb na karku lecz ciezko to zauważyć bo ubiera sie jak multi-kulti.
hajs nie śmierdzi. dobra, ma zajawke śmiga sobie na desce. ale…….skaterzy na koncercie? robi hajsy na muzyce to musi i na desce? na huj w takim razie mu to? zgadzam się ze sfahem, jest drugie dno. trochę za bardzo na pokaz ale życzę mu postępów na desce.
gdyby było drugie dno to juz dawno by zrezygnował, na bank juz z raz skrecił kostke a razczej masochistą nie jest. ma zajawe to zreszta widać i nie widze nic złego w tym jego brandzie jesli w przyszłosci bezdzie dzieki temu organizował zawody dla młodych bądz ich wspierał dają kopa do rozwoju. to ma sens a nie drugie dno.
Poziom merytoryczny tekstów jego piosenek jest równy pikejowi
nie chce tutaj oglądać małp