Żyć nie umierać.
How’s a Dirty Ghetto Kid who’s used to being on the gritty streets of the East Coast adjust to living in the suburban sprawls of Southern California? Skating, racing cars, and plenty of LOVE, DGKalis lives it up like a boss and shows us how he spends his day.



(10 votes, average: 4,50 out of 5)
7 komentarzy
Zajebiście
kalis jest fejkiem. cos mi sie zdaje, ze nie tak wyglada jego zwykly dzien. odnioslem wrazenie, ze te jego „ziomki” nie palaly do niego zbytnia sympatia.
Mi też się tak trochę zdaje zwłaszcza że ziomek ma żonę i dzieci i dziwne żeby sobie tak jeździł po mieście i robił co chciał no i do tego rzeczywiści Ci jego koledzy mają trochę przymulone miny na jego widok choć nie musi to oznaczać że go jakoś nie lubią
chyba masz racje, tak na prawdę to nie wychodzi z tego garażu co na początku pokazywał i cały dzień siedzi na necie.
to w ogole nie josh kalis tylko jakieś gamon podszył sie…
w czapce wpierdala, żyd.
Yo to jest josh on bierze prysznic w czapce :P