Za nami najbardziej pożądane zawody deskorolkowe w Polsce. Tegoroczna edycja Lines of Bielawa, była drugim przystankiem Grand Prix Polski, jest to wielkie wyróżnienie dla miasta i organizatorów święta deski. – TVSudecka.pl
Czy rzeczywiście udało się w tym roku poskromić melanż na rzecz sportowej deskorolkowej rywalizacji?
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie



(5 votes, average: 4,00 out of 5)
10 komentarzy
POLICJA POLICJA NAM DOKUCZA
Prawde mowiąc Bielawa 2012 była tak zajebista, że cieżko przyrównać ją do tegorocznej nudnawej i zmulającej, pozbawionej wieczornej wixy i muzyki edycji. Przynajmniej dobrze, że świnie latały…!;)
taaa… a Pezet nawijał 'melanże, tricki na deskorolce, lecz to się nigdy już nie zdarzy…’
Zgasić swiatlo podpalić baner haha ;d gdzie jest świnia!?
Szkoda że zaostrzenia jakieś wprowadzili,bez światła i muzy w nocy ?
Lines of Bielawa to festiwal deskorolkowy,a nie jakieś napięte zawody
organizatorzy nie przesadzajcie ; )
oh so now you are so official…
oj kiepsko było.. rok temu w piątek zajebiste best tricki, muzyka, melanż taki wyjebany że szkoda gadać, a w sobotę sprawie przeprowadzone zawody i znowu gruby melanż, jedni kładki się spać, drudzy już się budzili, światła paliły się do momentu aż zrobiło się jasno, no było zajebiście! a teraz monotonne ciągnięcie zawodów itp. + zero muzyki wieczorami ;/ rok temu jakoś to wszystko było i obeszło się bez spalonego baneru i jakichś problemów, a tu organizatorzy chcieli dobrze a wyszło jak zwykle, mega antyreklama w porównaniu do zeszłego roku ;/
JEZELI CHODZI O MELANZ TO O 4 SPIERDOLIŁ MI KAMERZYSTA, PIEKŁO
Według mnie klapa organizacyjna, problemem było to, że w tegorocznej edycji było praktycznie to samo, minus krótsza zabawa w nocy. Nawet na best trikach było to prawie to samo, tyle że na mniejszym poziomie.
Organizatorzy nie sprostali popularności imprezy, ponieważ rezygnując z imprezowej strony imprezy nie zadbali o inne atrakcje. Spójrzcie na Baltic Games, oni ogarneli temat na tyle, ze nie brakuje atrakcji za dnia (koncerty, jakies stoiska z dziarami, trampolinami, rok temu byla nawet mini mega rampa na gąbki!), ktore by zajely fajnie czas, wiec jak nie ma co robic, to co pozostaje – pić.
Co z tym zrobić? Zadbać o atrakcje w trakcie dnia, zadbać o ciekawe atrakcje w trakcie wieczora, a także zadbać o to, żeby każde zawody mogłyby się czymś wyróżniać od poprzednich edycji.
PS. No i kurwa najgorsza zraza lines of bielawa, a w zasadzie miasta Bielawa – tyle dresiarni to ja naraz nigdy nie widzialem, w huj zalosne.
prawdziwych melanzownikow juz nie ma… gdzie jest Popek? gdzie jest Suwak? gdzie jest Szopen?