Jeszcze jeden polski film w drodze.
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie
Jeszcze jeden polski film w drodze.
Zachęcam do poświecenia 15 minut waszego życia by obejrzeć ten wspaniały dokument w reżyserii Grega Hunta. Pine Ridge to rezerwat rdzennych Amerykanów gdzieś w Dakocie, który jest najbiedniejszym regionem Stanów Zjednoczonych. Dzięki inicjatywie lokalnych społeczności oraz przy współpracy z marką Levi’s powstał niesamowity skatepark w samym sercu tego rejonu. Miejsce to charakteryzuje się dość trudną sytuacją z młodzieżą, którą niszczą problemy alkoholowe i narkotykowe, a poziom samobójstw jest niebezpiecznie wysoki. Deskorolka w tym miejscu zjawiła się niczym zbawienie, a to jak inspirującą i piękną historią jest ten film to każdy powinien przekonać się sam.
Po odrzutach można odnieść wrażenie, że szykuje się naprawdę dobry film. Już się nie mogę doczekać, całość w tę zimę.
Małolacik z Japonii z niespodziewanie dobrym przejazdem. Naprawdę zrobiło to na mnie wrażenie, gość ma przed sobą świetlaną przyszłość.
Fajna sprawa, bliski ziomek Collina Provosta pomalował własnoręcznie 666 par Cruiser Sliponów od Emerica.
Ale byłoby zajebiście zobaczyć nowy przejazd od Brandona.
Uwielbiam tego gościa, mógłbym go oglądać w nieskończoność. Coś pięknego. A jego imię podobno wymawia się Wicher.
Musicie to obejrzeć, bo takie polskie produkcje nie zdarzają się zbyt często. Usz za kamerą, więc jakość iście Hollywodzka.
Przygoda deskorolkowa od DIZASTERMAG, tygodniowy wyjazd, ujęcia głównie z Kopenhagi. Występują: Piotr Dabov, Przemek Hippler, Dominik Jaworowski, plus kilku riderów gościnnie. Muzyka: Hills „Anukthal is here” Zdjęcia: Miłosz Rebeś RBS Photo / podziękowania dla NIKON Polska, Kamera i montaż: Mateusz Kanownik. Więcej w VICE MAG Polska, DIZASTERMAG#16.
A tu artykuł o najstarszym skejcie w Poldonie: http://www.vice.com/pl/read/jestem-jednym-z-najstarszych-skejtow-w-polsce
Wiedziałem, że to będzie chory materiał, w końcu Greyson jest po prostu opętany, ale to jest jeszcze bardziej pojebane niż się mogłem spodziewać. Fletcher jest już pro w Element, bardzo mu brakowało konkretnego przejazdu, ale teraz to już przesadził.
Jazda na deskorolce z zagryzioną wykałaczką w ustach wydaje mi się wiele niebezpieczna.
Dodaj komentarz