Klimat jak przystało na Alien Workshop jest dosłownie nieziemski, a tricki Frankiego również wykraczają poza granice rozumowania. Jak poradzi sobie ten nowy AWS to się okaże, póki co trzeba się cieszyć, że powstają tego typu klipy.
There’s no question: the Workshop lives. It has mutated but it still has the unique ability to combine amazing skating with trippy, mysterious art direction. Here’s a rad edit with a sick new rider.



(5 votes, average: 4,80 out of 5)
One comment
trochę taki montaż wannabe porównująć do Mind Fielda, gdzie wstawki były nakręcone, a nie stworzone w programie graficznym. Ale i tak spoko, coś innego mającego swój odrębny styl