W ostatni czwartek byłem w Londynie na otwarciu House of Vans i muszę przyznać, że to miejsce zapowiadało się znakomicie, wiedziałem czego się spodziewać, ale wchodząc tam opadła mi szczęka – to jest po prostu niesamowite i naprawdę mamy czego zazdrościć Londyńczykom. Oprócz świetnych miejsc do jazdy na desce to miejsce będzie tętniło również życiem kulturalnym gdzie będą spotykać się artyście muzyki, fotografii czy innych dziedzin. Naprawdę super miejsce i cieszę się, że mogłem w tym wydarzeniu uczestniczyć.
Last week saw the launch of House of Vans London, a 3,000sqm art, music and skate space under Waterloo station, and the latest addition to London’s creative playground. Representing the eclectic diversity of London and the cultures that have embraced Vans from its humble beginnings, through five decades, House of Vans opens with a showcase of creativity and a commitment to nurturing its next generation.




(6 votes, average: 3,67 out of 5)
One comment
wreszcie zrobili o mnie piosenke, w refrenie nieustannie słychać:’ahoj’