Nigdy nie zapomnę jego przejazdu dla WARCO, to był part miażdżący, do którego ciężko o jakiekolwiek porównanie. Tutaj Jordan chyba za bardzo chciał coś wymyśłić nowego, niektóre tricki są dla mnie niezrozumiałe po co w ogóle za to się brał, ale też na końcu można się głęboko zastanowić jak jest możliwe takie zejście z front boarda? Part spoko, ale WARCO na zawsze w sercu.
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie



2 komentarze
no spoko ale dlaczego jeszcze nie wrzuciłeś nowego bronze’a ?
W sumie mogę się za to wziąć, bo wisi do obejrzenia od kilku dni, dzięki za cynk.