Gdy parę miesięcy temu zajrzałem pod Most Poniatowskiego, gdzie Baca pokazał mi miejsce budowy Szaber Bowla – było tam „tylko” kilka ton gruzu, usypana wielka półka i pierwsze zarysy jak będzie wyglądać pierwsza komora. Następnie zobaczyłem wizualizację w 3d jak to miejsce ma wyglądać, projekt był na tyle absurdalny, że nie wierzyłem by to mogło być w ogóle możliwe, ale od razu chciałem pomóc, nawet nie wiedząc za co i jak się wziąć. Jednak pierwsze złapanie łopaty w ręce narodziło wielką pasję budowania, którą chciałem się podzielić z każdym, no ale wiadomo nie było sensu chwalić się tym co dopiero powstaje, więc fama szła wśród wielu znajomych i przyjaciół, którzy również chcieli pomóc w budowie tego miejsca. Ilość osób, które mają wkład w to miejsce jest niepoliczalna, dziesiątki starszaków i drugie tyle małolatów, którzy również dzielnie przepracowali swoje wakacje umorusani w betonie, kurzu i dziesięcioletniej gangrenie. Bowl rósł w oczach, dzięki wsparciu tylu osób nie straszny nam był ogrom pracy, który jeszcze nas czekał i nadal czeka, nieważne było ile to kosztuje pieniędzy, czasu czy włożonej pracy. To będzie miejsce legendarne i jestem dumny, że mogłem uczestniczyć w jego tworzeniu i dziękuję wszystkim za pomoc, a najważniejsze podziękowania idą do Marcina Bacy, który w nas wszystkich zaszczepił tę pasję i przekonał, że jest to możliwe.
Najważniejsze – proszę jeszcze nie jeździć, dajcie nam to skończyć! :)
A tu expose Bacy:
Prawie 9 miesięcy ciężkiej pracy dniami i nocami, 26m3 betonu, 50ton gruzu, niezliczona ilość pustaków „z odzysku”, krew, pot, alkohol i łzy zdumienia, że cała ta absurdalna układanka zaczyna przypominać projekt największego DIY bowla w historii naszego kraju?
Setki, jak nie tysiące godzin kombinowania jak się nie poddać i krok po kroku odhaczać kolejne etapy budowy. Dziesiątki ludzi którzy włożyli w to serce i pozytywną energie – ludzi, bez których TO miejsce by nie powstało, a nawet nie zasłużylo na swoją nazwę. Nocne Szaberki, garażowe konstrukcje, nowe przyjaźnie, dzwięk szlifowanego betonu śniący się po nocach niczym koszmar. Odparzenia i odciski, WSPÓLNY CEL.
Tworzymy miejsce unikatowe, jesteśmy już bardzo blisko ukończenia pracy!
Dziękuję wszystkim którzy biorą w tym udział, a specjalne podziękowania kieruję do Pana Pawła z MPG skateparki.pl, oraz Pana Stasia z Betolandu, dzięki którym rzeka betonu została rozlana!
DIY OR CRY!
https://www.facebook.com/szaberbowl



(37 votes, average: 4,76 out of 5)




11 komentarzy
Sam chetnie bym pomogl w takiej akcji. Piekne, az w duszy sie wesolo robi!
Mając 25 lat nie jesteś jakimś wielce skate-dinozaurem.
Musiałeś się do czegoś doczepić? ;d Miałem na myśli fakt, że zaangażowani w projekt byli zarówno starszaki czyli osoby starsze ode mnie i małolaty czyli te młodsze ode mnie, ja sam się czuję jak gnój i mi z tym bardzo dobrze!
Czyli że macie Powiśle DIY i tego bowlika ?
Który most następny ?
„kolejny diy spot dla warszawiaków? przecież już tyle ich mają”
Jak se robią to se mają.
Plus dla stolicy, że ma w dupie władze i robi TEŻ coś samemu
Kiedy wielkie otwarcie?
Kiedy wielkie wyburzanie?
Kto nie dał pełnych 5 gwiazdek ten z policji!
mam 2 pytania czy to jest na powietrzu i czy to płatny skate park? plz o odpowiedź