
Dixon wpadł na pomysł założenia warszawskiej szkółki deskorolki, wokół której zebrała się już spora grupa 'trenerów’, którzy chętnie poprowadzą młodzież tak by jak najszybciej opanowały podstawy jazdy na deskorolce. Wszystko podobno ogarnięte jest tip-top, a jako, że są to moi znajomi to życzę im powodzenia i chętnie przypromuję pomysł na ido. Tutaj oficjalna notka:
♦ Jest nam niezmiernie miło poinformować Państwa, że dzisiaj, na terenie Warszawy i okolic rusza pierwsza, prowadzona przez profesjonalistów, oficjalna Szkoła Deskorolki „SkateClass”.
-Stworzona z zamysłem rozwoju skateboardingu w Polsce, aby w praktyce przekazywać konkretne umiejętności oraz rozprzestrzeniać pasję.
-Zapewniamy profesjonalną opiekę i przybliżamy historię oraz realia deskorolki w Warszawie, jako że sami tworzymy jej część.
♦ Po więcej informacji zapraszamy na oficjalną stronę – http://SkateClass.pl/
♦ Jesteśmy również na facebooku – https://www.facebook.com/skateclass
*Plany na przyszłość:
-Jako pierwsza oficjalnie działająca Szkoła Deskorolki, propagująca ruch, sport wśród dzieci i młodzieży, po osiągnięciu pierwszych wyników, będziemy ubiegać się o dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej na rozwój – w celu budowy konkretnego krytego skateparku, którego tak brakuje w stolicy.
Pozdrawiamy, SkateClass!





33 komentarze
Wszedłem na Stronę, spojrzałem na Cennik, i się zasmuciłem… Promowanie deskorolki wśród BOGATEJ młodzieży ma się Nijak do rozwoju skateboardingu. Bogate dzieciaki mają więcej atrakcji dostępnych, a co za tym idzie nie wciągają się zazwyczaj na dłużej niż pare miesięcy…. Formuła Grupowa byłaby o wiele lepsza… mniejszy koszt dla rodziców i motywacja dla dzieciaków…. wszystko powyżej 25zł/h w Polsce się raczej nie sprawdzi.
Dokładnie tak jak mówisz. Te bogate dzieciaki wo ogóle nie wiadomo czy załapią jakąkolwiek zajawe. A ci którym będzie przeznaczone jeździć odpalą komputer, popytają się kolegów, będą katowały ile dusze zechce (a nie 60 zł h) i jestem pewien że to właśnie one będą podtrzymywać Polską deskorolkę.
wielu pierwszych deskorolkowców w Polsce było z bogatych domów (deskorolki były opór drogie, albo wręcz nie dostępne dla szaraków) i wytrwali w zajawce. Jak ktoś ma zakochać się w skateboardingu to nie ważne z jakiej grupy społecznej pochodzi.
Kiedyś tutaj pod jednym montażem warszawskim, po którym leciało dużo hejtów na Wawe, padło pytanie od jednego z komentujących: „dlaczego tak bardzo nienawidzicie Warszawy?” Wśród wielu odpowiedzi utkwił mi w pamięci jeden wpis – „bo z całym szacunkiem, ale bardzo ciężko pracujecie na taką opinię”. Najlepszym przykładem jest właśnie SkateClass. Jak znam Dixona i bardzo go szanuje jako skatera i sama akcja jest bardzo w porzo, to cena i cała reszta to załamka. Podejrzewam, że pod szczytnym celem propagowania skateboardingu chłopakom przyświecał po prostu zarobek. Sorry ale nie tędy droga. Jeżeli chcecie działać deskorolkowo i czerpać z tego korzyści finansowe to jest inna akcja, która o dziwo nie funkcjonuje w Wawie, a z powodzeniem działa w innych miastach. Nie będę mówił o co chodzi, bo nie chce kraść pewnym ludziom pomysłów, ale mogę tylko powiedzieć, że pod Warszawą wyrasta (o ile wszystko pójdzie chłopakom zgodnie z planem) Wam swojego rodzaju konkurencja, która z pewnością przebije SkateClass. Ale na razie o tym cisza. Rozumiem, że ZUS, że Skarbówka, że trzeba jeszcze na tym zarobić. Ale powiedzcie sami w kogo i jakiego klienta chcecie uderzyć? 329 zł za 8 godz? 60 zeta za godza? No sorry, ale za te pieniądze jeżeli chodzi o Polskie realia to lepiej jest zainwestować te pieniądze w sprzęt. Jest net, są trik tips, są ludzie, którzy za darmo podpowiedzą. Srania we własne gniazdo ciąg dalszy. Ile ludzi dochodziło samemu do pewnych rzeczy, rozkminiało triki na swój własny sposób, podpytywało innych? Deskorolka to indywidualizm, deskorolka to wolność. Za to nie powinno się płacić, a przynajmniej nie takie pieniądze. Można inaczej, o czym jeszcze się przekonacie.
akcję popieram z tego względu, że może dzięki niej powstanie jakiś kryty lub wyższej klasy skatepark/plaza. kolejnym plusem jest to, że początkujący będą mogli jakoś zacząć i złapać od trenerów zajawki. niestety w późniejszym etapie rozwoju deskorolkowego coś takiego się nie sprawdzi, bo każdy wie, że równie dobrze samemu można doskonalić swoje umiejętności i nie ma sensu za to płacić.
HAHAHAHAHAH rozwalilo mnie to totalnie, szkoła deski, 4 spotkania 199zł, nie moge sie opanowac ze smiechu!
Ceny są bardzo wygórowane..Załóżmy że idzie nowicjusz na powyższy kurs.
Musi liczyć się z wydatkiem rzędu 500zł, żeby załapać o co w tym chodzi.
Promowanie deskorolek z marketu, to szczyt wszystkiego.
Takie inicjatywy powinny być darmowe, deskorolka łączy nie dzieli.
inicjatywa fajna, lecz warto zastanowić się nad innym modelem finansowym.
Oferowana zapłata „na akord” jest absurdalna, może zajęcia w grupach, i symboliczny abonament?
60 zł/h. Ceny jak z katalogu dziwki
Chuj wam w cyc za taką inicjatywę.
Na woodcampie płacisz i tak znacznie więcej ;)
totalnie zjebana akcja, w zlą strone idzie deskorolka niestety
Sam pomysł jak najbardziej dobry, ale te ceny?? wychodzi na to że na nauke ollie trzeba wydać kilka stówek, nie wspominając juz o tym że jak przyjdzie zupełny nowicjusz, to najpierw troche czasu bedzie potrzebował na w miare pewne czucie deski pod nogami… Ja rozumiem za coś życ trzeba i wogóle, ale Deskorolka to pasja, a nie sposób na darcie pieniędzy…
Za lekcje tenisa zapłacisz min. 80 zl
Jebac Was, jebani hejterzy, widac, ze nigdzie w życiu nie pracowaliście.
Od ceny na stronie na pewno trzeba odliczyc podatek vat, koszty zwiazane z księgowością, prowadzeniem działalności, abonament strony internetowej i chuj wie co jeszcze, już nie wspominając o rozwoju.
Wszystko najlepiej za darmo w Poldonie.
Ja jestem za i powodzonka chłopaki !
„mówiłeś coś, że za droga PROSTO bluza, nie kupuj jej ona nie jest dla lamusa.”
Jak dla mnie takie głupoty jak skejtszkoły i inne ścierwo sa NIE POTRZEBNE , lepiej jak by inwestowali w skate parki / spoty wszędzie w Polsce , lepiej jeden skate park na skale Ameryki niż kilkanaście gównianych małych parków z murkiem quaterem i manual padem . MOJE ZDANIE .
ta Szkołka to droga na około po Nasz skatepark, tak to wdzię, a szkoda , ze Wy tego nie widzicie hejtersi…. Niestety w poldonie ciezko jednoczyc sie nieformalnej grupie skejtów, a tylko formalna mogą działać i pozyskiwać. Dajcie im szanse
Mi tam się podoba, chętnie zapisze brata na kilka lekcji
To już lepiej by było gdyby nagrywali na youtuba jakieś konkretne tutoriale, wyczerpujące, zawierające mega obszerne rady, każdy miałby dostęp a nie tylko WWA. No i darmo. :)
szkoła deskorolki prowadzona przez profesjonalistów ? ciekawe gdzie nawet nie umiecie pyknąć konkretnego bangera na poręczy ..
Smutne w chuj co się dzieje z „Polską deską”. Kiedyś nikt nie myślał o takiej nauce jazdy. Wszystko się brało po prostu z dobrej zajawki, a zazwyczaj ledwo starczało siana na złożenie deski i jakieś buty.
niezmiernie się cieszę, że zaczynałem swoją przygodę z deskorolką jakieś 10 lat temu, a nie teraz. Srać na te zajebiste skateplazy i skateparki w każdym mieście za miliony złotych. Starego paleciaka i miejscówki gdzie była nierówna kostka, ekipy gdzie każdy siebie motywował żeby był wzajemny progres na szczęście nie da się kupić za żadne pieniądze.
Pewnie KIEDYŚ to było najlepiej. Bo kurwa byłes młodszy ! Nie rozumiem dlaczego mamy się nie cieszyć z tego ze mamy zajebiste skate plazy i ludzi którzy mogą Cię nauczyć podstaw jazdy, dzięki czemu później możesz lepiej nakurwiać … Po prostu śmiech na sali z tym co wy tu piszecie… Każdy z was marzy zeby nie musieć chodzić do pracy tylko jeździć na deskorolce, ale jak ktoś daje takie szanse to jest kurwa źle !
Gimby hejtują bo nie znają życia. Wyciągają hajs od rodziców na pierdoły i nie widza w tym nic złego ale jak ktoś chce zarobić na nich to już źle. Niech się wypowie ktoś kto brał u nich lekcje. Lekcje indywidualne są najbardziej efektywne. Chcesz się szybciej nauczyć to sorry ale musisz za to zapłacić, można nie płacić nikomu i też nauczysz się tricków samemu ale potrwa to dłużej. Jak idziesz do dentysty to też płacisz za to że poświęca swój czas, wiedzę i sprzęt, dlaczego nikt nie ma nic przeciwko, że dentyści są za drodzy?? Polaki cebulaki
przypomina mi to akcję z kamuflażem kiedy to wejście było za 20/30zł by pojeździć na nie najlepszym parku(plusem było tylko to, że był kryty), a ostatecznie z takimi cenami i tak go zamknęli haha
szanuję takie pomysły ale bez przesady.
„Dzięki nabytym kompetencją jesteśmy odpowiednio przygotowani oraz gotowi sprostać każdym oczekiwaniom”
…
KOMPETENCJĄ KOMPETENCJĄ KOMPETENCJĄ KOMPETENCJĄ
a btw. idiotyczny zamysl brania pieniędzy od dzieciaków za jazdę. To wręcz chujowe ;/
Banda obsrańców.Chodzisz na siłke,chcesz zrzucić pare kilo,sam tego dokonasz w np.pol roku,z trenerem personalnym w 2 miesiace.Musisz becelować jak chcesz fajnie wygladać.Za wszystko sie dzis placi.Czego byś nie chciał zrobić to musisz płacić,nie ważne jaką cenę.Za oglądanie tutoriali też płacisz bo za internet.Nie ma nic za darmo.Na takiej zasadzie w takim razie czemu firmy deskorolkowe na nas zarabiaja jak mogliby najchetniej produkowac sprzet i go rozdawac z zajawy i dobroci.Musza zarobic chcac nie chcac.Wiec po co te suche jak pierdy z octem komentarze?
Mowicie ze mozna isc na spot i pokatowac samemu. Wiadomo ze mozna jak sie ma te kilkanasie lat a co jak dzieciak ma na przyklad 5 czy 6 lat? nie pojdzie sam na skatepark wiec osoby ktore sie beda tym zajmowaly to tez swojego rodzaju nianki. biora dziecko od zapracowanych rodzicow i zapewniaja mu rozrywke troche sportu i moze styl zycia na dobre pare lat. wiadomo ze nikt nie bedzie bral 200 godzin tych zajec i uczyl sie kazdego tricku pod okiem trenerow chodzi tylko o te kilka pierwszych godzin. zalozmy ze dzieciak nie ma pojecia o co w tym chodzi ale pogral w tony hawka i mu sie podoba. to rodzice nie kupuja mu deski tylko wysylaja na zajecia. trener da dzieciakowi pojezdzic na wlasnej desce w godzine pokaze mu jak sie odpychac wyjasni troche jak utrzymywac rownowage na katach i moze jakies delikatne podstawy ollie albo jakies manuale itp. wiec chyba lepiej wydac 60zl nic od razu kupowac w ciemno dzieciakowi deske prawda? jak dzieciakowi sie spodoba to doradzi ze sprzetem zeby nie wydawac na gowno z marketu 150 zl. pozniej wezmie jeszcze pare lekcji i juz bedzie mial ten dobry start nie bedzie musial tracic paru miesiecy zeby nauczyc sie jak sie zjezdza z quatera itp
Czemu najwiecej hejtów idzie od strony dzieciaków które nie są nawet pełnoletnie ?
Wiem ,że wy wszyscy jestescie z uliicy wszystkiego uczyliscie sie sami itp.
Wtedy nie było możliwości by stworzyć coś takiego , bo prawdopodobnie sami byście tam zapierdalali w tych koszulkach ssg z pytaniami jak zrobić tre czy inny trik. Polska jest strasznie cebulacka a najgorsze , ze młodzież to podłapała.
moim zdaniem to jest branie kasy od dzieciaków, te cwele chcą zarobić tylko, 1 godzina 60 zł .. brak słów . Zadać można sobie jedno pytanie : Czy kiedy ty kupiłeś sobie pierwszą deskę to latałeś na jakieś kursy ? odpowiedź jest prosta : NIE , bo po co latać na kursy jak masz kumpli i oni ci pokazują , pomagają jak zrobić jakiś trik , lub sami ludzie z skate parku chcą ci pomóc , albo sam się uczysz oglądając filmiki z yt itd.
I powiedzmy sobie prawde triku nie nauczysz się w 1 godzinę , więc co z tym idzie ? więcej kasy idzie na „kursiki ” zamiast odkładać sb na traczki lub deck .
Pozdrawiam.
Kurde, nie chcesz to nie idź, ucz sie sam. Nikt Wam nie karze, nie rozumiem o co ta awantura, powkurwiajcie się lepiej, że Nyjah Huston jeździ lepiej, niż wy kiedykolwiek będziecie w stanie.
To troche tak jakby płacić ziomkom za to, że pójdą z nami pośmigać na deskorolce. WTF
1h nauki pod okiem trenera to nawet na snowbordzie w górach to nawet 150zł więc…
sorry, pojebałem trochę składnie oczywiście chodziło mi o że 1h pod okiem trenera na snowbordzie to nawet 150zł