Mnie się nie chce tego oglądać, ale może znajdzie się ktoś kogo interesuje co Dixon ma do powiedzenia. Doo, doo, doo…
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie
Mnie się nie chce tego oglądać, ale może znajdzie się ktoś kogo interesuje co Dixon ma do powiedzenia. Doo, doo, doo…
Pierwsza część po długim oczekiwaniu jest już wreszcie dostępna.
Szkoda, że Dixon tam bardziej na melanż niż na deskę pojechał, ale tutaj ma swoje parę konkretnych tricków, no chyba, że robił same bangery i gdzieś je pochowali. A reszta też mistrz – Lizard, TK, Furby i Hamilton opór zajawa.
Hahaha dixon zapomina chyba powoli, że jest skejtem i mógłby czasem coś pojeździć, tutaj na bani bawi się w konferansjera podczas crossroads.
Stary parcik Dixona, ale jest niemożliwy, niby robi te swoje tricki, ale nikt ich chyba nie potrafi zrobić lepiej, kozak max.
Lubię wszystko z mafią w nazwie (three6mafia, sk8mafia) ale tutaj ten numer wybitnie nie pasuje. Aaron śmiga z mega dziwną stylówą, a Dixon sobie lata jak zawsze.
Dodaj komentarz