W zeszły weekend byłem z ekipą Locals skateboards w Aalst w Belgii podczas finałów Vans Shop Riot, które odbywały się w skateparku Flesh & Bones. Miejsce to jest po prostu idealne. W wielkiej hali znajdziecie wszystko co jest potrzebne każdemu skejtowi. Wchodząc do środka znajdujemy się od razu w skateshopie, który oferuje naprawdę spory asortyment, znajdziemy w nim produkty wielu deskorolkowych marek, sporo butów, jeszcze więcej ciuchów, w tym firmy, których za często w Polsce znaleźć nie możemy. Wszystko to w dość niecodziennym rozstawieniu, ciągnie się aż do baru, w którym zarówno można się napić kawki czy piwka, a również zjeść coś na ciepło w normalnych skejtowych cenach. Dalej można wejść na górę, gdzie jest miejsce do wyczillowania, pogrania w gry lub po prostu można sobie usiąść i oglądąć wyczyny skejtów. Następnie schodząc na dół znajduje się wejście na skatepark, który oferuje dosłownie wszystko. Streetowa sekcja jest świetna, z ciekawą przeszkodą mostkiem i wszystkimi tradycyjnymi przeszkodami w najróżniejszych konfiguracjach. Jest również minirampa, na pewno większa niż takie jakie mamy w Polsce, oraz malutki ale bardzo zabawowy bowl, który nadaje się idealnie do pierwszych pompek oraz katowania trudniejszych tricków. Dosłownie jest tu wszystko i takie miejsce mi się marzy, mając nadzieję, że powstanie takich miejsc w Polsce to tylko kwestia czasu.
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie



(4 votes, average: 4,00 out of 5)
Dodaj komentarz