Geoff Rowley i jego klasyczny ale dużo lżejszy promodel. Oczywiście w Vansie.
Vans.
Geoff Rowley i jego klasyczny ale dużo lżejszy promodel. Oczywiście w Vansie.
Vans.
Na wieczór przed rozpoczęciem się zawodów Vans Downtown Showdown w Paryżu został zorganizowany mały evencik, na którym różne znane osobistości deskorolki opowiadały o swoich ulubionych przejazdach deskorolkowych. Jedną z takich osób był Geoff Rowley, który przedstawił swój ulubiony part wszech czasów, którym jest Tim Jackson z filmu Risk It – Speed wheels Santa Cruz z 1990 roku. Pierwszy raz widziałem ten film i zrobił na mnie olbrzymie wrażenie, to jak się kiedyś jeździło na desce jest niesamowite, więc wcale mnie nie dziwi fakt, że Geoff do dzisiaj wspomina ten przejazd z takim sentymentem.
Tim Jackson Risk It Speed Wheels Santa Cruz 1990.
Vans o wszystkim pomyślał i tak jak teraz w Paryżu odbywa się mega impreza Downtown Showdown to i na The Berrics zupełnym przypadkiem w tym samym momencie pojawia się nowy zajebisty part z Geoff’em Rowley’em. Przy okazji wspomnę, że wczoraj miałem okazję zadać kilka pytań Rowley’owi i niedługo można się spodziewać krótkiego wywiadu na ido youtubie. Teraz polecam gorąco odpalić ten klip.
Jakby padło to zapraszam na Berrics: theberrics.com/battle-commander/geoff-rowley.html.
The Berrics: theberrics.com/battle-commander/geoff-rowley.html.
Thrasher przypomina sytuację sprzed dobrych kilkunastu lat, może nie chodzi o to w deskorolce by katować tricki do upadłego, ale to by nigdy się nie poddawać w granicach rozsądku jest dość dobrą lekcją dla was.
Remember this hammer from our September 2001 cover? Geoff got broke off, suffering just about the worst primo imaginable. But before the pain could set in he gave it another go and the rest is history.
Powrót do przeszłości z Geoff’em Rowley’em.
Skate in the day.
Nigdy nie wiem czy to remix czy odrzuty czy co, ale na Rowleya zawsze zajawa, aczkolwiek nie mam zielonego pojęcia po co wrzucali takie sceny na początek, głupota.
Mają zdrowie chłopaki się tak rzucać z tylu schodów, w szoku, że każda próba mogła być udana, a tu jednak ciężko z tym wygrać od tylu lat.
Maestro wbił teraz na zajawie do siedziby Flipa, pogadał z Rowleyem, a potem jeździł w skateparku Volcom z małym Louie Lopezem, który będzie najlepszy na świecie i boję się jego przejazdu w nowym Flipie, i jeszcze jeździł z Appleyardem, ogólnie na zajawie max.
Dodaj komentarz