RIP Igor.
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie
RIP Igor.
Nie znałem Igora zbyt dobrze, widzieliśmy się głównie na desce gdzieś w skateparku Kamuflage lub przypadkiem na Witosie, jednak za każdym razem byłem pod wrażeniem z jaką zajawą jeździł na desce i jak zawsze dla deskorolki znajdował czas w swoich podróżach między Łodzią i Warszawą, mimo iż nie był już nastolatkiem. Poznałem go pewnie gdy przedstawiał mi ideę Skateistan, to on był twórcą i prezesem polskiego oddziału fundacji, ciężko było mi uwierzyć, że komukolwiek w ogóle chce się działać na rzecz tych dzieciaków gdzieś hen daleko. Wielki szacunek dla niego, że podjął się tej inicjatywy, wiele z pewnością udało mu się zdziałać, mimo iż ja osobiście trochę powątpiewałem, że to ma sens, jednak za każdym razem gdy go widziałem nie mogłem wyjść z podziwu z jakim uporem działa dalej. Dzisiaj dotarła do mnie informacja, że Igor nie żyje, czemu co i jak dlaczego to nie jest ważne, chłopakowi należy się wielki szacunek i odpoczynek w spokoju.
Dodaj komentarz