Nie wiem o co chodzi i średnio chcę wiedzieć, ale to musi być coś opór zajawkowego skoro z taką pasją Dyrdek o tym opowiada.
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie
Nie wiem o co chodzi i średnio chcę wiedzieć, ale to musi być coś opór zajawkowego skoro z taką pasją Dyrdek o tym opowiada.
Dyrdek ma swój własny promodel dezodorantu, to już jest paradoks.
Dyrdek napisał film, który charakteryzuje się dość niespodzianym scenariuszem – młody skejcik, który jest prześladowany przez swoją dziewczynę i rodzinę nierozumiejącymi jego pasji, chce zostać pro skejtem. Zaniedbuje szkołę i mimo zazdrości swoich kumpli, którzy starają przeszkodzić mu się jak tylko mogą, wyrusza na zawody Tampa AM, które są jego jedyną szansą by zaistnieć w świecie deskorolkowym i wreszcie zrobić tróję na crooksa. A to wszystko już na wiosnę.
Mimo całej mojej niechęci do DC i Roba Dyrdka jaram się tym jak głupi, coś pięknego.
Dodaj komentarz