Nie wiem po co w slo mo ale jest i relacja ze Szczecina. Wild in the skatepark.
czesto cos stwierdzasz majac malo obserwacji tak jak w tym temacie
Nie wiem po co w slo mo ale jest i relacja ze Szczecina. Wild in the skatepark.
Hahahaha to można interpretować niczym najgłębszy wiersz Miłosza. Szczecin pokazuje się jako społeczność deskorolkowa niezwykle związana ze sobą, trzymająca się razem, niezwykle ze sobą solidarna oraz reprezentująca na tyle wysoki poziom, że nagrywają kwartety i inne wyższe liczbowo grupowe sztuczki. Nie no git plus dla was, że nie daliście się sprowokować, resztę interpretacji pozostawiam oglądającym, ja dodam jeszcze, że mega pompę miałem z podkładu muzycznego. Jebać policję.
Niby dla jaj, ale warszawski kompleks zawsze się ujawnia w wykonaniu miejscowości mniej lub bardziej nadmorskich, tym razem mniej bo Szczecin, a wiadomo, że oni zawsze łapią spinę.
Dodaj komentarz