Oto materiał z telefonu Maćka Janickiego i reszty ekipy DIPSHIT London. Jak widać to idealny przykład na to, że nie jest ważne czym się nagrywa, a sposób jak to się robi, z kim się to robi i jak później ten materiał się montuje. Może się to podobać lub nie, ale widać w tym wszystkim pomysł i nakład włożonej pracy. Stąd też prośba by nie skupiać się na zbieraniu funduszy na kamerę za parę klocków, a po prostu starać się zrobić coś z tego co już się ma.
A few clips stacked from my iPhone and Maciek Janicki’s put together. Edit by Roger gonzalez.



4 komentarze
piękno twki w prostocie
czy to trzeba wyjechać do anglii, żeby takie coś stworzyć?
zajebiste!
To uczucie kiedy klipik z iphone’owych odrzutów jest zmontowany lepiej niż materiał z tripu do barcy od 3s