Nigdy dosyć materiału z Nowego Jorku od tak zajawkowej ekipy, zobaczcie jakie odrzuty zostały na komputerze Johnnyego Wilsona, autora choćby HORNY, który przyjął się bardzo dobrze i kto się jara deską to z pewnością już to widział.
Who but Johnny Wilson, of Paych and Horny fame, hates the VX1000 more, but would still have a surplus of un-used VX1000 clips? Given Video Blogs’ metamorphosis into HD, these leftovers from Paych went to our now-defunct VX1000 department, who included an unfortunate subliminal message in the music supervision.



3 komentarze
Czy muzyka może być jeszcze bardziej gówniana ?
szkoda, ze horny nie było nagrane vx1000 :(
Horny to były nagrywki „odrzutowe” od filmu Paych, a dokładniej materiał HD, który nie pasowałby do filmu. Oczywiście Paych jak większość tego co dobre jest niedostępny w Polsce.