
Niestety potwierdziły się informacje o zniszczeniu Kortów – DIY spotu stworzonego rękoma skejtów, który znajdował się na Ursynowie. Wszystko to stało się nagle, bez żadnej konsultacji z deskorolkowcami, którzy dzisiaj totalnie zaskoczeni dowiedzieli się o tej tragicznej dla nas informacji, nie mając żadnych szans na reakcje. Jak wiele to miejsce znaczy nie tylko dla warszawskich deskorolkowców nie sposób opisać, a jego znaczenie nie pozostawało bez wpływu na społeczność ogólnopolską, która wielokrotnie zainspirowana działaniami warszawskich deskorolkowców również brała sprawę w swoje ręce tworząc podobne miejsca w innych miastach. Ostatnio miejsce to było gnębione przez okolicznych mieszkańców, którym przeszkadzała jazda na deskorolce na tym terenie, mimo iż był odosobniony, a w okolicach wszystkie mieszkania były w sporej odległości. Dochodziło do absurdalnych sytuacji, podczas których deskorolkowcy przychodząc na miejscówkę widzieli zbudowane przez siebie przeszkody wysmarowane w kale i to wielokrotnie. Najwyraźniej były to działania okolicznych mieszkańców, którzy doprowadzili do faktu, iż Piotr Guział postanowił podjąć tę tragiczną dla nas decyzję.
Tak wypowiada się Piotr Guział, który jest kandydatem na Prezydenta Warszawy oraz aktualnym burmistrzem dzielnicy Ursynów:
„Panowie, likwidacji tego miejsca od dawna domagali się mieszkańcy spółdzielni Techniczna. Zrobione to zostało dopiero po wybudowaniu pierwszego skateparku na Ursynowie. W tym miejscu ma powstać skwer, a ja jako burmistrz muszę godzić interesy różnych grup społecznych, co nie znaczy, że nie jestem otwarty na Wasze potrzeby.”
Kolejna jego wypowiedź w tym temacie:
„Panie i Panowie, zanim mnie do końca znienawidzicie, proszę, spotkajmy się i porozmawiajmy. Z mojej strony mogę Wszystkim zainteresowanym obiecać, że zorganizujemy w najbliższym czasie spotkanie, na którym wyjaśnimy sobie wszelkie aspekty prawne tej decyzji i razem, wspólnie podejmiemy decyzję jak i gdzie odbudować tak ważne dla Waszej społeczności miejsce. W Park im. Cichociemnych Spadochroniarzy AK na Ursynowie na pewno znajdzie się odpowiednią przestrzeń, którą będzie można zaadaptować do Waszych potrzeb.”
Czyli jak widać Burmistrz łaskawie wstrzymał się z decyzją ze zburzeniem spotu do momentu jak powstał skatepark na Kabatach, który jak wiadomo sprawy nie rozwiązuje i nie znaczy to, że jego powstanie w pełni odpowiada na zapotrzebowanie na takie miejsca. Drugim przykrym faktem jest to, że Burmistrz mija się ze swoimi wcześniej wypowiedzianymi obietnicami, w których sam przyznaję, że to miejsce jest na totalnym uboczu i jazda na deskorolce nikomu tam nie przeszkadza i jest to idealne miejsce na takie aktywności:
„Na szczęście ten właśnie obszar nie jest objęty jakimikolwiek roszczeniami, stanowiąc własność komunalną. Na placyku pod samą Kopą chcemy zbudować – może już w przyszłym roku – skatepark, wychodząc naprzeciw zainteresowaniom młodzieży, która zresztą już teraz sama sobie zaaranżowała prowizoryczne urządzenia do ćwiczeń akrobatycznych na deskorolkach lub na rowerkach. Skatepark będzie optymalnym rozwiązaniem, bo ewentualna budowa regularnego kortu byłaby tam niecelowa, tym bardziej, że kortów na Ursynowie mamy już bardzo wiele. A dosyć hałaśliwa jazda na skateboardach z tyłu Kopy na pewno nikomu nie będzie przeszkadzać.” – http://www.passa.waw.pl/old/index.php?option=com_content&task=view&id=8538&Itemid=189
Czyli jak widać nic nie trzyma się kupy i nie wiem co wpłynęło na zmianę myślenia pana Piotra. Ciekawe w takim razie jaka inwestycja została przewidziana w tym miejscu.

Polecam również przejrzeć poniższe linki, gdzie toczy się dyskusja, w której bierze udział mnóstwo skejtów, w tym ci którzy byli odpowiedzialni za budowę.
https://www.facebook.com/Niedlaguzialaaa
Jeśli ktoś chce ktoś dodać to zapraszam do komentarzy, również służę zasięgiem i popularnością ido, jeśli ktoś chciałby na tej stronie coś zamieścić w tej sprawie.

Oto komentarz Piotra Guziała, który pojawił się dziś rano:
„Proszę Państwa, decyzja w tej sprawie została podjęta podczas mojej nieobecności związanej ze zwolnieniem lekarskim po wypadku, wbrew mojej wiedzy i woli. Mając wiedzę o proteście okolicznych mieszkańców przeciwko skateparkowi nakazałem zorganizowanie spotkanie ze środowiskiem użytkowników tego miejsca celem omówienia sprawy. Niestety nim doszło do spotkania ktoś kompletnie bezsensownie podjął decyzję o rozbiórce, nawet nie informując mnie o tym. Jest mi przykro z tego powodu. Jestem żywo przejęty i zainteresowany sprawą i dlatego zapraszam w najbliższy piątek o godz. 17 do Urzędu dzielnicy Ursynów al. KEN 61 do sali 136 na I p. na spotkanie w sprawie przyszłości skateparków na Ursynowie i w Warszawie, gdzie zadecydujemy wspólnie jak naprawić tę fatalną sytuację.”
Jeszcze jedno spojrzenia na sytuację Kortów. Dostałem informację, że wina nie leży po stronie Piotra Guziała, on podobno przez ostatnie 3 lata blokował likwidację tego miejsca, a ta decyzja została podjęta przez jego zastępcę i urzędników. Jaka jest prawda i jakie będą dalsze losy tej afery dowiemy się w piątek podczas spotkania skejtów z Burmistrzem Ursynowa. Dlatego kto ma ochotę na dyskusję i rozwiązanie tego problemu niech wybierze się na piątkową debatę. Możliwe, że uda się zrelacjonować to spotkanie na żywo, a na pewno będę na ido informował o dalszych losach zarówno z perspektywy deskorolkowców jak i Urzędu. Wiadomo, że to nie sprawi, że Korty wrócą ale może ta sytuacja nauczy obie strony paru rzeczy.
http://www.politykawarszawska.pl/a/911
Dodaj komentarz